Styl wnętrza, materiały, budżet

Moja filozofia projektowa

Wnętrza z duszą, warstwami i charakterem

Moja filozofia projektowa opiera się na kompozycji. Na relacji między światłem, materiałem, kolorem, fakturą, skalą i detalem. To właśnie z tych elementów powstaje atmosfera wnętrza — ta pierwsza, trudna do opisania, ale bardzo wyczuwalna. Jako architekt wnętrz szukam rozwiązań, które mają w sobie ciepło, elegancję i swobodę. Lubię wnętrza spokojne w odbiorze, ale z charakterem. Wyważone, ale pełne warstw. Dopracowane, ale nadal naturalne. Bliskie są mi materiały, które budują głębię: drewno o wyraźnym lub subtelnym rysunku, tkaniny, tapety z fakturą, kamień, ceramika, szkło, metal, naturalne sploty, miękki połysk i światło, które zmienia odbiór przestrzeni w ciągu dnia. Wnętrze nabiera charakteru wtedy, gdy te elementy zaczynają ze sobą pracować. Materiał odpowiada światłu. Kolor porządkuje kompozycję. Faktura ociepla prostą formę. Detal domyka całość. Proporcje nadają spokojny rytm. Inspiruje mnie ponadczasowa włoska klasyka połączona ze współczesnym wzornictwem. Włoskie wnętrza mają w sobie szacunek do proporcji, światłocienia, kamienia, drewna i elegancji, która wynika raczej z jakości niż dekoracyjności. Bliska jest mi także duńska filozofia życia i designu: prostota, funkcjonalność, naturalność, światło, komfort i bardzo świadome podejście do materiału. W tym myśleniu piękno wynika z użyteczności, jakości i umiaru. Z amerykańskich domów czerpię zamiłowanie do wygody, warstw, sezonowości, tkanin, drewna, kamienia i dekoracyjności, która tworzy atmosferę domu żywego, miękkiego i zapraszającego. Te trzy kierunki — włoska elegancja, duńska prostota i amerykańska wygoda — tworzą dla mnie ciekawy punkt odniesienia. Każdy z nich wnosi coś innego: proporcję, spokój, komfort, jakość, zmysłowość materiałów i przywiązanie do detalu.

Wnętrza eklektyczne i kontrolowany eklektyzm

Wnętrza eklektyczne są mi bliskie, bo dają przestrzeń na indywidualność, historię, pamiątki, ulubione przedmioty i zestawienia, które trudno zamknąć w jednej nazwie stylu. Kontrolowany eklektyzm to sposób komponowania wnętrza z wielu źródeł. Wymaga wyczucia proporcji, rytmu, skali, powtórzeń i wspólnego mianownika. Czasem tym wspólnym mianownikiem jest kolor. Czasem materiał. Czasem linia mebla, detal, światło albo atmosfera, która łączy pozornie odległe elementy. Eklektyzm pozwala zestawić klasykę z nowoczesnością, modern classic z elementami loftu, skandynawską prostotę z retro, minimalizm z vintage, włoską elegancję z duńskim spokojem i amerykańską wygodę z europejskim detalem. W takim wnętrzu ważny jest rytm. Jedne elementy budują tło, inne prowadzą wzrok. Jedne uspokajają, inne nadają energii. Dzięki temu projekt wnętrza może być bogaty, ale czytelny. Osobisty, ale spójny. Pełen detali, ale nadal lekki w odbiorze. W praktyce kontrolowany eklektyzm oznacza umiejętność wyboru. To sztuka ustawienia granicy między różnorodnością a nadmiarem, między charakterem a przypadkiem, między dekoracją a kompozycją. Dlatego tak dużą wagę przywiązuję do materiałów i zestawień oglądanych na żywo. Próbki drewna, kamienia, tkanin, tapet, płytek i metali pokazują więcej niż pojedyncze zdjęcie. Mają temperaturę, fakturę, połysk, ciężar i kolor, który zmienia się w zależności od światła. Wizualizacja pomaga uchwycić kierunek estetyczny, ale pełny projekt wnętrza opiera się także na warsztacie: wymiarach, materiałach, technologii, kosztach, dokumentacji i możliwościach wykonania. Obraz jest początkiem rozmowy o efekcie, a projekt jest drogą do jego uporządkowania. Jedyne.Takie.Wnętrza to dla mnie wnętrza budowane z warstw: światła, faktur, proporcji, materiałów, detali i emocji zapisanych w przedmiotach. Wnętrza eleganckie, ciepłe, dopracowane i osobiste — prowadzone jednym sposobem myślenia, choć czerpiące z wielu estetyk.